Wielkanocne bułeczki z krzyżem. Cross Buns na Wielki Piątek

 

Za twórcę bułek krzyżowych uważany jest Thomas Rocliffe, angielski mnich, który w 1361 roku upiekł pierwsze słynne bułki. Krzyż na wierzchu bułki symbolizował ukrzyżowanie Chrystusa i był pierwotnie nacinany nożem.
Słodkie, owocowe bułki z krzyżem na wierzchu, rozdawano w Anglii biedocie w Wielki Piątek. Ten wielkanocny przysmak tak się spodobał, że wieść o nim szybko się rozeszła i w całym kraju zaczęto naśladować ten wypiek. W XIX wieku gorące bułeczki z krzyżem były już powszechnie spożywane w Wielki Piątek na zakończenie Wielkiego Postu.
Oryginalna receptura bułki z krzyżem pozostaje pilnie strzeżoną tajemnicą, ale głównymi składnikami są po prostu mąka, jajka, drożdże, porzeczki i przyprawy.
Do dziś bułeczki są wyrabiane przez lokalną piekarnię Redbournbury Watermill, która trzyma się oryginalnej receptury brata Rocliffe’a. Są to edycje limitowane słynnego wypieku: bułki z krzyżem nacinanym w cieście nożem i bułeczki z krzyżem z mąki i wody, wypiekane tylko podczas Wielkiego Postu i Wielkiego Tygodnia.

 

 

Cross Buns
12 bułek
przepis Mary Berry

500 g mąki pszennej plus do podsypania
75 g cukru pudru
2 łyżeczki przyprawy do pierników
1 łyżeczka mielonego cynamonu
skórka starta z 1 cytryny
10 g soli
10 g suszonych drożdży
40 g masła
300 ml mleka
1 jajko z wolnego wybiegu
200 g sułtanek ( u mnie żurawina)
50 g posiekanej mieszanej skórki cytrusowej ( u mnie domowa skórka pomarańczowa)

 

 

do posmarowania
mąka plus woda – konsystencja gęstej pasty
2 łyżki golden syrup

Wsyp mąkę, cukier, przyprawy i skórkę z cytryny do dużej miski i wymieszaj. Następnie dodaj sól i drożdże, umieszczając je po przeciwnych stronach miski.
Rozpuść masło i i podgrzej mleko w osobnym rondlu. Do suchych składników dodaj masło i połowę letniego mleka. Dodaj jajko i rękoma połącz składniki, dodając mąkę z brzegów miski. Stopniowo dodawaj pozostałe mleko, aby uzyskać miękkie, elastyczne ciasto (może nie być potrzebne całe mleko).
Przełóż ciasto na lekko posypaną mąką powierzchnię roboczą. Zagnieć ręcznie, dodając do ciasta sułtanki i  skórkę cytrusową. Lekko zagniataj przez 10 minut, aż ciasto stanie się jedwabiste i elastyczne, tworząc gładką kulę. (Zagniatanie można również wykonać w mikserze z hakiem do ciasta drożdżowego.) Posmaruj miskę olejem i włóż ciasto do miski, przykryj folią spożywczą i odstaw w ciepłe miejsce na około 1,5 godziny lub do podwojenia objętości.
Wyrośnięte ciasto wyłóż na lekko oprószony mąką blat. Odwróć i ugniataj przez kolejne 5 minut. Przełóż ciasto z powrotem do miski, przykryj folią spożywczą i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na kolejną godzinę lub do podwojenia objętości.
Wyrośnięte ciasto ponownie wyłóż na oprószony mąką blat i podziel na 12 równych części, z każdej uformuj kulę. Wyłóż 1-2 blachy do pieczenia papierem i ułóż kulki na blasze, ustawiając je dość blisko siebie i lekko spłaszczając.
Wsuń każdą blachę do dużej, czystej torebki foliowej, upewniając się, że torebka nie dotyka bułek. Odstaw na 40-60 minut, aż bułeczki podwoją swoją objętość.
Rozgrzej piekarnik do 220C/200C z termoobiegiem /gazem 7.
Aby zrobić krzyże, dodaj mąkę do wody. Wymieszaj razem, aby uzyskać pastę i przełóż łyżką do torebki foliowej lub rękawa cukierniczego .
Gdy bułeczki wyrosną, zdejmij torby foliowe i na każdej bułce zrób krzyżyk.
Piecz przez 15-20 minut, aż będą bladozłoto-brązowe, w razie potrzeby obracając blachy do pieczenia w połowie pieczenia.
Roztop złocisty syrop na patelni i gdy bułeczki są jeszcze ciepłe, posmaruj je odrobiną syropu, aby uzyskać ładny połysk, a następnie odstaw je na kratkę do ostygnięcia.

Keks świąteczny. Przepis z rodzinnego zeszytu

 

Keks z bakaliami, wilgotny i aromatyczny, to ciasto znane od wieków. Podobne ciasto znali już starożytni Rzymianie.
Uznaje się jednak, że keks pochodzi z Wielkiej Brytanii. Tam przygotowuje się go specjalnie na Boże Narodzenie. Podobna tradycja przyjęła się i u nas. W Polsce keks występuje również pod nazwą cwibak – z niemieckiego słowo to jest zlepkiem słów “dwa” i “piec” i odnosi się do tradycji pieczenia tego rodzaju ciast, które dawniej odbywało się dwukrotnie – przed położeniem warstwy bakalii i po.
Keks to niepowtarzalny wypiek o waniliowym aromacie pełen wspaniałych bakalii, który jest ozdobą świątecznego słodkiego stołu. Trzeba go upiec wcześniej, najlepiej dzień, dwa lub trzy przed świętami.

 

 

Przepis z rodzinnego zeszytu

1,5 szklanki mąki pszennej
5 jajek
1/2 szklanki cukru
1 cukier z prawdziwą wanilią
1 łyżeczka proszku do pieczenia
200 g masła
sól
2 łyżki mąki ziemniaczanej
400 g bakalii – rodzynki, figi, żurawina, skórka pomarańczy, kandyzowane owoce
masło klarowane do wysmarowania keksówki

Wszystkie bakalie należy wsypać do miski i zalać wrzątkiem, zostawić na około 30 minut. Po tym czasie owoce odlać i odsączyć z wody na sicie. (można też namoczyć je na noc w rumie). Większe bakalie pokroić na mniejsze kawałki. Wrzucić do miski i wymieszać dokładnie z mąką ziemniaczaną. W innej misce utrzeć na puszystą pianę żółtka z cukrem, cukrem waniliowym i masłem. W osobnym naczyniu ubić pianę z białek z dodatkiem szczypty soli. Obydwie masy lekko połączyć. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, po czym wymieszać z masą jajeczną. Formę keksówkę wysmarować masłem lub wyłożyć papierem do wypieków ( piekłam w papierowej formie do ciast). Wlać do niej ciasto. Następnie włożyć do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni C. i piec przez 45 minut. Po wyjęciu ciasto można polać lukrem/ polewą czekoladową lub posypać cukrem pudrem. Podawać 2-3 dni po upieczeniu.

Świąt wypełnionych ciepłem i bliskością.
Radości ze wspólnego spędzania czasu.
Niespodzianek pod choinką.
Pyszności na świątecznym stole.