Kochacie tę porę tak samo jak ja?
Początek wszystkiego, tajemnica i jednocześnie obetnica tego co najlepsze.
Ogrody kwitną na naszych oczach. I rośnie w nich tysiąc możliwości!
Można brać i wybierać. Gotować to, na co się ma ochotę.
Jest sezon na szparagi, młody groszek i szpinak.
Z owoców króluje nam truskawka. Bo królowa może być tylko jedna!
Stół nakrywamy bukietem wiosennych kwiatów i stawiamy zielone przysmaki.
Tak pyszne, jak otaczający nas świat!
Zupa ze szparagami, młodym szpinakiem, groszkiem i olejem z ostropestu
pęczek zielonych szparagów
garść strąków młodego groszku
garść młodego szpinaku
1 młody ziemniak
2 młode marchewki
2 łyżki gnocchi sardi lub innego makaronu
1 łyżka natki pietruszki
sól i pieprz
2 łyżki oleju z ostropestu – właściwości oleju klik!
Szparagi łamiemy w połowie łodyg i jeszcze na pół górną ich część. Wyładamy na sito razem z groszkiem i szpinakiem. Płuczemy i zostawiamy aby woda odciekła. Zieminak i marchew obieramy obieraczką do warzyw. Myjemy, kroimy na kawałki i wkładamy do garnka, w ktorym będzie się gotowała zupa. Zalewamy wodą – ok. 700 ml i stawiamy na średni ogień. Po 10 minutach gotowania dodajemy makaron. Po 5 minutach szparagi i groszek. Doparwiamy solą i pieprzem i gotujemy 5 minut. Teraz dodajemy szpinak. Warzywa powinny być chrupkie, a makaron al dente.
Wyłączamy grzanie i dolewamy do zupy olej z ostropestu. Mieszamy, ewentualnie doprawiamy solą i pieprzem. Rozlewamy do misek i posypujemy natką pietruszki.
No kochana wszystko co najlepsze, zielone rządzi 🙂
Marzena, tak!
POzdrawiam Cię.
Uwielbiam takie zielone zupy! Pyszna wiosna na talerzu 🙂
Kamila,
dla mnie są teraz najlepsze!
Dziękuję.
Zachwycająca zupa.
Dziękuję Laura!
Tak samo jak ty uwielbiam wiosnę 🙂 Zupa jak lubię – zdrowa i apetyczna 🙂
Ciesze sie Amando.
Pozdrowienia!
Pyszna, ciekawa propozycja 🙂 Jak zawsze u Ciebie 🙂 pozdrawiam
Malgosiu
Zupa bardzo sezonowa. Polecam!
Pyszna i wiosenna:-) Dodatki takie jak lubię:-)
Marzena,
bardzo mnie to cieszy!
Makaron koniecznie al dente, a warzywa chrupkie … taka jest najlepsza zupa:)
Jolu, oczywiście!
Rozgotowane tylko dla niemowląt…