Idealne danie dla Niej i dla Niego. Miło się nim dzielić i smakować połączenie owoców morza z dobrą, starą Krwawą Mary. Zmysłowo i pysznie. Nikt się temu nie oprze. Może być śniadaniem, kolacją lub przekąską.
Śmiało sięgajcie po przepis. Jest dobry na każdy czas.
3 łyżki oliwy z pierwszego tłoczenia
1 szalotka, drobno posiekana
1 ząbek czosnku, cienko pokrojony
15 surowych krewetek królewskich , obranych i oczyszczonych
2 łyżeczki mąki kukurydzianej
po 1/4 łyżeczce pieprzu czarnego i cayenne
50 ml wódki
100 ml passaty pomidorowej
1 łyżka koncentratu pomidorowego
kilka kropli sosu Tabasco
sól selerowa
chleb do podania
Na dużej patelni rozgrzej oliwę, dodaj szalotkę i smaż 1 -2 minuty, aż zmięknie. Dodaj czosnek i smaż jeszcze minutę. Krewetki oprósz mąką, pieprzem czarnym i cayenne i zwiększ ogień. Wrzuć na patelnię krewetki i smaż przez minutę cały czas mieszając. Wlej wódkę – uwaga, może się zapalić, smaż, aż większość płynu odparuje.
Wtedy dodaj passatę, koncentrat i Tabasco. Wymieszaj i smaż jeszcze minutę, przełóż do miski. Posyp solą selerową i podawaj z chlebem.
Krewetki uwielbiamy. Fajna propozycja na dzisiejszą kolację. Zaskoczę męża. Dzięki Aniu za inspirację ☺️
Marzena,
bardzo się cieszę. Na pewno będzie Wam smakowało.
Idealna propozycja na walentynkową kolację, wyglądają obłędnie. i chętnie skorzystam z przepisu
Cztery fajery, bardzo proszę.
U nas to było śniadanie.
Bardzo dobrze, że ten przepis nada się jako kilka dań. Miłośnicy krewetek będą zachwyceni.
Pojedztam, miłośników krewetek jest wielu.
Kolejny popularny produkt w niepopularnej dla wszystkich odsłonie. Uwielbiam Twojego bloga!
Krystyna, bardzo mi miło.
Zapraszam Cię po moje przepisy.
Smacznego Aniu. Ja nie przepadam za krewetkami 🙂
Dziękuję Marzenko.
I rozumiem…