Historia pewnego koszyczka.Porzeczkowy fool.

Białe porzeczki odchodzą już do historii.Podobnie jak jabłka kosztele,wiśnie szklanki…
A to jedne z moich ulubionych owoców.Aromatyczne,winno-kwaskowate.Po prostu boskie!Wiele osób się dziwi,ale ja tak już mam…
No i nie mogłam znaleźć ich tego lata nigdzie.Katastrofa!
I nagle przybywa kurier z koszyczkiem.A w owym koszyczku BIAŁE PORZECZKI!!! Cudności ! Przeźroczyste małe kuleczki.Pachnące słońcem.Winne.Aromatyczne.
Rosną jeszcze w jednym znanym mi miejscu.Na działce u Wujostwa.Dziękuję Ciociu i Wujku!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *