Zalewa mnie ostatnio fala przyjemności.
Miłe spotkania.
Rodzinny obiad.
Dobre wieści.
Smaczne wieczory z winem.
Wspólne gotowanie.
Wirtualnie i na żywo.
Jak te pierogi z Alą.
Umówiłyśmy się na nie jeszcze w starym roku.
Podałam temat ziemniaczanego farszu.
No i mamy pierogowe wpisy.
Klimatycznie i pysznie!
Telefon od Basi zdarzył się w ostatnich dniach.
Ponarzekałysmy sobie, poopowiadałyśmy i podtrzymałyśmy się na duchu.
Było o wszystkim.
O zimie złej.
O ulubionych filmach tejże zimy – mamy podobne typy.
A niektóre możemy oglądać kilka razy.
O książkach.
O słodkich wypiekach.
O pracy.
O…..
Jak ziemniaki to chciałam,żeby były słodkie.
Jak bataty to empanadas.
Ale na ostro.
Jak empanadas to hiszpańskie wspomnienia.
Miło jest snuć rozmowy z podróży i delektować się pysznymi pierożkami…
Empanadas z pieczonymi batatami
ciasto:
500g pszennej mąki
150g zimnego masła
150 ml wody
Wszystkie składniki połączyć i zagnieść elastyczne ciasto.
Uformować je w kulę ,zawinąć w folię i włożyć do lodówki na kilka godzin.
farsz ze słodkich ziemniaków:
dwa bataty ok. 1 kg
kilka ząbków czosnku,z łupinami
pomarańczowe peperoni,małe
łyżka świeżo startego imbiru
sól do smaku
Piekarnik nagrzać do 200 st.C.Ziemniaki przekroić na pół.
Na blasze ułożyć papier do pieczenia.
Położyć ziemniaki przekrojem do góry i ząbki czosnku.
Polać oliwą i posypać solą.
Piec aż ziemniaki bedą miękkie.
Zdjąć skórę z batatów i czosnku.Przełożyć do miski i rozgnieść widelcem.
Peperoni przekroić,usunąć pestki i pokroić drobno.
Wymieszać z batatami,dodać starty imbir i posolić.
Odkrawać po kawałku ciasta,rozwałkowywać je cienko i wykrawać koła – 8 cm średnicy.
Nakładać farsz i zlepiać.
Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Każdy pierożek smarować rozkłóconym jajkiem i piec ok. 20 minut w 180 st.C.
Jeść ciepłe lub zimne.
Aniu, wow , jaki piękne i pierogi i kolor farszu.
Bardzo lubię bataty, bardzo lubię pierogi i lepić i jeść i taka osoba jak ty to na wagę złota bo mogłyśmy sobie razem polepić 😀
Aniu fajnie, żeśmy się umówiły i doszło to do skutku, no nie ?
Pozdrawiam serdecznie
Alu,
no wiadomo,że musiało być z Tobą fajnie!
Polepić razem możemy kiedyś znowu.
Wychodzi tak pysznie.
I częstuj się moimi pierożkami.
Są jarskie specjalnie dla Ciebie,choć korciło mnie dodanie tu………
Oj tam , jakbyś tam coś dodała udałabym ,że nie widzę, ale jak już są takie dla mnie to oczywiście się częstuję 😀
Dla Ciebie Aluś,częstuj się!
Aniu ależ pyszne danie, i jak pięknie się prezentuje. Uwielbiam bataty:-)
Dziękuję Olimpio.
PolecamCi,jeżeli lubisz bataty.
Ale jakże ich nie lubić!
Miło jest kulinarnie podróżować z Tobą,Amber:)
Dziękuję Iga.
Podróże kulinarne uwielbiam.
cudowne kolory i smaki! ale u Ciebie nie może być inaczej! wspaniałe pierogi!
Wiewiórko,bardzo Ci dziękuję.
Pierogi Ci polecam.
Kusisz, trudno im się oprzeć! Pozdrawiam
Kamila,
warto się skusić.
Pozdrawiam Cię.
Ach te pogaduchy. Nieważne czy przez telefon czy na żywo, ale mogę tak godzinami, o wszystkim 🙂 więc już sobie wyobrażam, że do Ciebie też bym się wprosiła nie tylko na pyszne empanadas, ale i na pogaduchy właśnie 🙂
Joanno,
możemy połączyć pogaduchy z empanadas.
Zapraszam!
Cudowne. Chętnie bym się poczęstowała.
Dziękuję Magda.
Częstuj się,bardzo proszę.
Podaguchy z ampanadas, czy bez, ale w takim extra towarzystwie , to marzenie, chyba nie tylko moje.
Życzę Ci Aniu, żeby przez cały ten rok i zawsze, spadał na Ciebie wodospad (nie tylko fale) przyjemności.
Pierogi świetne, ciekawe,
Kiedyś pospolite ruskie smażyłam w głębokim tłuszczu.
Pieczone pewnie też smakują dobrze.
Bożenko,
jak zwykle z wielką radością czytam Twój komentarz!
Dziękuję za tyle dobrej energii.
Pierożki naprawdę warte zachodu, a konkretnie pracy.
Ja zawsze lepię z przyjemnością.
Empanadas oczywiście też można smażyć. I to jest drugi sposób ich przygotowania.
Ja chciałam uniknąć dodatkowej porcji tłuszczu…
A Twoje życzenia na pewno się spełnią!
Pyszne pierożki, ale bataty wyglądają tak apetycznie, że wolałabym je zjeść od razu 🙂
Galantyno,
bo bataty są bardzo smaczne właśnie w takiej postaci!
Trudno się oprzeć…
Cudne zdjęcia robisz, to z pieczonym batatem i ząbkami czosnku… jakbym czuła zapach i ciepło z piekarnika. Nigdy nie jadłam batatów, tyle jeszcze smaków przede mną.
Mątewko,
dziękuję.
Zdjęcie ziemniaków było robione tuż po wyjęciu z piekarnika.
Koniecznie je spróbuj!
Wyglądają przepysznie! Fajny pomysł z batatami 🙂
Magdo C.,
dziękuję bardzo!
mnie od samego patrzenia zalewa fala przyjemności, następna fala nadchodzi, gdy czytam Twój opis, potem kolejna kiedy wyobrażam sobie te smaki, następna będzie kiedy je wreszcie przyrządzę. Na pewno zrobię empanadas, czy z batatami nie wiem… ale mam ochotę na te hiszpańskie pierożki.
Pozdrawiam
Monika
Moniko,
a mnie zalewa dodatkowa fala radości,kiedy czytam Twoje słowa!
Dziękuję.
Empanadas są pyszne pod różnymi postaciami.
Sekretem udanych jest dobre ciasto.
Smacznego!
Łoj – teraz to aż mi się zamarzyło jasne piwo w zmrożonym kuflu i takie cudowności lekko zamoczone w sosie chilli.
Tofko,
jasne,te pierożki można jeść z czym się chce i popijać też.
Pozdrawiam Cię.
przepisy związane ze wspomnieniami mają w sobie “to coś”. bezcenne smaki
Kaś, mają wiele emocji.
Pozdrowienia!
chrupnęłabym z rozkoszą takiego pierożka 🙂
Marta, chrupać można bez końca!
Śliczne!
Takie równiutkie!
Schrupałabym z rozkoszą:)
Magda, zapraszam!
Boskie wyszly i te pierożki Aniu:) i tak apetycznie o nich piszesz:) Buziaki zasyłam:)
Dziękuję Jolu.