Letni deszcz. Delikatnie szumi za oknem, a większe krople głośno spadają na parapet.
Trudno się obudzić słysząc taką poranną muzykę…
Zanim zaparzy się kawa, wychodzimy z yorkami na trawę. Świat jest mokry, ale rześki.
Deszczowe krople wiszą na liściach jak perły. Kwiaty są czyste i bardziej kolorowe.
Kosz czerwonych i żółtych pomidorów pokrył się deszczową rosą.
Senny poranek ożywiony łykami mocnej kawy.
Na kuchennym blacie pokrojone plastry pomidorów i mokre tymiankowe ziele.
Zapach pieczonego ciasta niesie się po domu. Za oknem zmoknięte ptaki zastygły na jarzębinie.
Pomidorowa tarta na śniadanie już na stole. Deszczowa niedziela ma pomidorowy smak…
Pomidorowa tarta
ciasto
200 g mąki orkiszowej z pełnego przemiału
50 g mąki kukurydzianej
80 g zimnego masła
1 łyżka bardzo zimnej wody
1 jajko
szczypta soli
pomidorowe nadzienie
3 duże pomidory San Marzano
2 pomidory ananasowe
kilka gałązek tymianku
sól i pieprz
oliwa EV i ocet balsamiczny
Na blat wysypujemy mąki, dodajemy sól i wlewamy roztrzepane jajko. Krótko zagniatamy do połączenia się składników. Dodajemy masło pokrojone na małe kawałki i za pomocą noża łączymy je z ciastem. Krótko zagniatamy i owijamy folią spożywczą. Wkładamy do lodówki na godzinę.
Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C. Formę do pieczenia wylepiamy ciastem i nakłuwamy widelcem spód. Pieczemy przez 15 minut i wyjmujemy z piekarnika.
Pomidory myjemy, osuszamy i kroimy na plastry. Wykładamy nimi podpieczony spód i układamy tymianek pocięty na kawałki. Zapiekamy aż pomidory się zrumienią. Po wyjęciu z piekarnika posypujemy je solą i pieprzem, skrapiamy oliwą i octem balsamicznym. Od razu podajemy.
Tak bardzo mam ochotę na taką pomidorową pyszność!
Pati,
polecam, nie zawiedziesz się!
Wygląda cudownie. Zapraszam do dodania przepisu do mojej akcji Warzywa psiankowate 2017 🙂
Mops w kuchni,
dziękuję!
Pozdrowienia.
Wygląda wspaniale, kolorowo i bardzo apetycznie 🙂
Magda,
jest cudownie pyszna. Polecam!
z taką tartą żaden deszcz niestraszny 😉
Dziękuję Magdalena!
Bardzo kusząca tarta 🙂 Chętnie bym skosztowała 🙂
Aniu,
i bardzo pyszna, polecam!
ależ to śniadanie musiało pachnieć i smakować! wspaniałe 🙂
Wiewióra,
pysznie było!
Pozdrowienia.
Sierpień pachnie dojrzałymi pomidorami! Pysznie je podałaś!
Kamila, na pomidory już mamy ten czas.
Dziękuję.
Deszczowe poranki sprzyjają sennym marzeniom,
ale zapach tej tarty z pewnością wyciągnie z łóżka nawet największego śpiocha. 🙂
Magda, o tak…
Pewnie, że wyciągnie! Nie sposób pominąć takie śniadanie.
Gdybym poczuła zapach Twojej tarty nawet deszcz by mnie w łóżku nie zatrzymał;-)
Marzena,
bardzo mi miło.
Pozdrowienia!
Taka tarta sierpniowa to dobra jest i na deszcz i na pogodę 🙂
Tak Margot, dziękuję.
wspaniała tarta, wspaniały orkiszowy spód! <3
Moja mała kuchnia, dziękuję!
Teraz są najlepsze pomidory, smacznie je wkomponowałaś w chrupiące ciasto:)
Anita, właśnie najsmaczniej staram się z nich korzystać!
Oj zdecydowanie mogę smaki! Pysznie się prezentuje.
Tofko, miło.
Pozdrawiam Cię.